Dryml przyleci helikopterem na finał?

Reklama

Świetnym ruchem działaczy MDM Komputery Dreier Ostrovia było zakontraktowanie Alesa Drymla. 35-letni rutyniarz od razu stał się pewnym punktem drużyny trenera Grzegorza Dzikowskiego. Wystąpił w trzech meczach. W każdym z nich zdobywał 11 punktów. Nie wiadomo jednak, czy pojedzie w rewanżowym meczu finału play off.
 

- To już kolejna taka sytuacja w moim sportowym życiu, kiedy jestem strażakiem, który musi gasić pożar - mówi Ales Dryml, który w połowie sierpnia został wypożyczony z pierwszoligowego GKM-u Grudziądz. - Tak samo było w Gnieźnie i w poprzednim sezonie w Grudziądzu. Widocznie kluby lubią mnie kontraktować, kiedy im nie idzie i kiedy potrzebują dobrze punktującego zawodnika. To mi jednak nie przeszkadza. W roli strażaka czuję się dobrze.

Niestety, dzisiaj nie wiadomo jeszcze, czy Ales Dryml wystartuje w rewanżowym meczu finału play off. W niedzielę, 5 października odbędzie się 66 edycja turnieju Zlata Prilba w Pardubicach. W tej imprezie Ales Dryml musi wystąpić. Początek zmagań w Czechach zaplanowano na godzinę 12. Czy w tej sytuacji jest jakakolwiek szansa, żeby Czech pojawił się w Ostrowie? Jak się okazuje tak. Szefowie ostrowskiego klubu wstępnie planują, żeby mecz rewanżowy finału play off rozpoczynał się o godzinie 19.30, bądź nawet 20. Zawody w Czechach potrwają cztery, bądź nawet pięć godzin. W tej sytuacji w grę wchodzi jedynie transport lotniczy. Władze Ostrovii czynią starania, żeby z Pardubic do Ostrowa Ales Dryml doleciał helikopterem.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies