Piękna gra, nieuznana bramka i porażka. Ostrovia dała pokaz!

Reklama

Za nami pełen emocji pojedynek 1/8 rozgrywek Pucharu Polski. W obecności niemal siedmiu tysięcy kibiców na Stadionie Miejskim, zespół Ostrovii 1909 rozegrał kapitalny mecz przeciwko Cracovii. W II połowie spotkanie do czerwoności rozgrzało kibiców. Po 90 minutach mieliśmy remis 1:1. W dogrywce zwycięską bramkę dla gości zdobył Dariusz Zjawiński.

W I połowie optyczną przewagę posiadał zespół Cracovii. Podopieczni Roberta Podolińskiego częściej znajdowali się przy piłce. Krakowska drużyna miała jednak problemy ze stwarzaniem zagrożenia pod bramką Karola Szymańskiego. W ostatnich fragmentach I połowy Cracovia zdobyła bardzo szczęśliwą bramkę. Jej autorem był Bartosz Kapustka.

Po zmianie stron kibice zobaczyli Ostrovię, która grała z jeszcze większą ambicją i zaangażowaniem. Biało-czerwoni nie tylko dotrzymywali kroku rywalowi z ekstraklasy, ale i momentami prezentowali się dużo lepiej. W 71 minucie na stadionie zapanowała ogromna radość. Ostrovia doprowadziła do wyrównania. Autorem gola był Damian Czech, który świetnie zachował się po dośrodkowaniu z rzutu rożnego.

W kolejnych fragmentach biało-czerwoni poszli za ciosem. Ostrowianie szukali szansy na zdobycie zwycięskiej bramki. No i gospodarze mieli dwie dogodne okazje. Najpierw po strzale Michała Giecza piłka trafiła w słupek. Kilka minut później w doskonałej sytuacji znalazł się Tomasz Kempiński. Niestety, napastnik Ostrovii spudłował z dwóch metrów.

W doliczonym czasie gry doszło do bardzo kontrowersyjnej sytuacji. Tomasz Kempiński posłał piłkę do bramki, ale arbiter gola nie uznał, odgwizdując wcześniej faul Błażeja Cyferta.

Po 90 minutach mieliśmy więc remis 1:1, co oznaczało dogrywkę. W dodatkowym czasie gry emocji też nie brakowało. W 98 minucie szczęście dopisało Cracovii. Po dograniu Bartosza Kapustki bramkę na wagę awansu zdobył Dariusz Zjawiński.

Cracovia po niezwykle emocjonującym pojedynku pokonała więc biało-czerwonych 2:1. Tym samym krakowski zespół wywalczył awans do ćwierćfinału rozgrywek pucharowych. Ostrowianie zakończyli swoją przygodę z tymi rozgrywkami, ale za grę drużyna Piotra Konstanciaka zasłużyła na ogromne słowa pochwały.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies