Jubileusz z Dżemem. Galeria zdjęć

Jubileusz z Dżemem. Galeria zdjęć

"Poznałem go po czarnym kapeluszu". Tym utworem grupa „Dżem” przywitała ostrowską publiczność na jubileuszowej, 20. "Gwiazdce na Rynku". By tradycji stało się zadość - padało, tak jak na pierwszej Gwiazdce i były problemy z prądem - jak 5 lat temu. Mimo to istne tłumy doczekały wieńczącego wieczór pokazu sztucznych ogni.

 

Jubileuszowa, dwudziesta "Gwiazdka na Rynku", której co roku przyświeca hasło "Zapal światło ponad nami" przeszła do historii. Publiczność jak zwykle dopisała, a grupa "Dżem" energetycznym koncertem złożonym z największych hitów pozwoliła zapomnieć o dotkliwym zimnie.

- O tej porze roku rzadko grywamy imprezy plenerowe, ale dla ostrowian zagrałbym zawsze i wszędzie - mówił wokalista zespołu Maciej Balcar.
Niemal półtoragodzinny koncert zakończył pokaz sztucznych ogni, które wybuchały w niebo w rytm od dwudziestu lat tej samej melodii, "Amigos para siempre" Jose Carrerasa.
Ale koncert grupy "Dżem" to nie jedyna atrakcja ostrowskiego festynu. Występ gwiazdy poprzedziły sceniczne atrakcje przygotowane przez dużych i małych ostrowskich artystów. Była "Wesoła pięciolinia" z Zespołu Szkół Specjalnych, wokaliści z Młodzieżowego Domu Kultury, śnieżynki i Michał Kaczmarek - kolejny ostrowski wokalista, który wypływa właśnie na szerokie wody polskiego show biznesu. Życzenia wszystkim dzieciom złożył też oczywiście najprawdziwszy Święty Mikołaj...
Jak zwykle na ostrowskich ulicach pojawili się wolontariusze, którzy sprzedawali ostrowianom kupony - cegiełki biorące udział w losowaniu nagród. Wszystkie zebrane pieniądze zasilą konto Stowarzyszenia "Ostrowianie Dzieciom Specjalnej Troski", a do puli dorzucili się też z roku na rok coraz bardziej hojni sponsorzy. Rekordzista, szef niemieckiej firmy Wernsing, która w Ostrowie ma swoje przedstawicielstwo, przekazał na ręce Pawła Rajskiego symboliczny czek wart 100 tysięcy euro.
- Kiedyś chodziłem po ulicach z puszką i jako jeden z wolontariuszy zbierałem pieniądze na rzecz chorych dzieci, teraz udało mi się ściągnąć do stowarzyszenia nieco większą kwotę - mówił Artur Nowakowski z firmy ZMK Delikates, który namówił swojego niemieckiego zwierzchnika do tego, by przekazał pieniądze do Ostrowa.
 

foto Marcin Okrój

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies