Piłkarska jesień za nami. Pucharowa przygoda Ostrovii numerem 1

Reklama

Za nami runda jesienna na piłkarskich boiskach. Na największe słowa uznania zasłużyli piłkarze Ostrovii 1909, którzy mają za sobą niesamowitą przygodę w rozgrywkach Pucharu Polski. Biało-czerwoni zrobili furorę. Byli rewelacją tych zmagań. Takich emocji piłkarskich nie przeżywano w regionie na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat.

Pucharowa przygoda podopiecznych Piotra Konstanciaka rozpoczęła się 19 lipca. Wtedy Ostrovia na wyjeździe, po dogrywce pokonała Ruch Zdzieszowice 3:1. To był jednak dopiero wstęp do kolejnych pucharowych emocji.

26 lipca do Ostrowa przyjechał drugoligowy Górnik Wałbrzych. W meczu rundy wstępnej ostrowski zespół wypadł doskonale. Zagrał efektownie i skutecznie, wygrywając okazale 3:1.

W I rundzie Pucharu Polski biało-czerwoni ponownie grali u siebie. Podejmowali Puszczę Niepołomice, drugoligowca, niedawnego pierwszoligowca. Ostrowianie szybko stracili gola, ale w II połowie radzili sobie doskonale. Tuż przed zakończeniem meczu do wyrównania doprowadził Tomasz Kempiński. W dogrywce autorem złotego gola był Daniel Kaczmarek. Tym samym ostrowianie czekali na losowanie 1/16. W Warszawie na Stadionie Narodowym okazało się, że kolejnym przeciwnikiem będzie ekstraklasowy Ruch Chorzów.

24 września w Ostrowie mieliśmy wielkie święto futbolu. Po niesamowitym meczu Ostrovia wygrała 2:1. Ponownie gospodarze musieli odrabiać straty po szybko straconym golu. Jeszcze przed przerwą wyrównał Marek Szymanowski. Zwycięskiego gola zdobył Błażej Cyfert, który w końcówce pewnie wykonał rzut karny. Sensacja stała się faktem. Ostrovia awansowała do 1/8, wyrównując osiągnięcie z 1987 roku!

29 października, w środę, na Stadionie Miejskim pojawiło się blisko siedem tysięcy kibiców futbolu. Mecz z Cracovią był wielkim wydarzeniem i ogromnym świętem. Emocje były przeogromne. Zespół Piotra Konstanciaka ponownie grał znakomicie. Cracovia była w ogromnych opałach. Krakowski zespół tuż przed końcem I połowy objął prowadzenie po golu Bartosza Kapustki. W II połowie dawka wrażeń była jeszcze większa. Gospodarze atakowali. Do wyrównania doprowadził Damian Czech. Ostrowianie mieli jeszcze kilka innych wybornych okazji. Zwycięskiej bramki nie zdobyli. Doszło do dogrywki, w której Cracovii wygraną zapewnił Dariusz Zjawiński.

Ostrovia odpadła z rozgrywek pucharowych, ale pozostawiła po sobie znakomite wrażenie. Kopciuszek doskonale czuł się w rywalizacji z drużynami ekstraklasy. Jesienne osiągnięcia ostrowian w rozgrywkach pucharowych były znakomite i wspaniałe.

Komentarze

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies