Nekrologi

Roman Dziubaczyk


* 29.07.1952   ✝ 07.08.2009

ROMAN DZIUBACZYK

Roman Dziubaczyk był jednym z największych ostrowskich pasjonatów modelarstwa lotniczego. Jako instruktor szczególnie aktywnie angażował się w pracę z młodzieżą. Urodził się 29 lipca 1952 roku. Już od najmłodszych lat interesował się modelarstwem. Z biegiem czasu hobby to przerodziło się w pasję. Zawodowo związany był z jedną ze spółek Zakładów Automatyki Przemysłowej w Ostrowie Wielkopolskim. Dopiero pod koniec życia znalazł czas i warunki , aby zacząć realizować swoje marzenia z czasów dzieciństwa. Od roku 2000 roku Roman Dziubaczyk prowadził zajęcia w Modelarni Lotniczej Aeroklubu Ostrowskiego, mieszczącej się w Publicznym Gimnazjum Spółdzielni Oświatowej przy ulicy Waryńskiego. Przekazywał uczniom wiedzę i umiejętności techniczne. Wspaniałe podejście do młodzieży powodowało, że na odbywających się dwa razy w tygodniu zajęciach zawsze była wysoka frekwencja. Jego przyjaciele i współpracownicy - instruktorzy wspominają, że potrafił młodych wokół siebie skupić, a jednocześnie zdyscyplinować ich. Ogromną popularnością cieszył się także  zorganizowany przez niego na lotnisku obóz pod namiotami. Owocem tej pracy były sukcesy, jakie zaczęli odnosić podopieczni. Z powodzeniem startowali oni w takich imprezach, jak Święto Latawca czy Zawody Modeli Halowych klasy F1N. Wielu wychowanków modelarni związało się później zawodowo w życiu dorosłym z lotnictwem. W roku 2006 Roman Dziubaczyk dołączył do zespołu pasjonatów - budowniczych zajmujących się ambitnym celem, jakim była rekonstrukcja przedwojennego samolotu ,,Ostrovia’’ i stworzenie jego dokładnej repliki. Współtworzył całą dokumentację techniczną, w czym pomogła mu wszechstronność, doświadczenie i znajomość wielu programów technicznych. - Wiele rzeczy robiliśmy spontanicznie. Kiedyś o godzinie o 22 potrafiliśmy jechać na ulicę Raszkowską z miarką i wypytywać mieszkańców czy były zmieniane okna w pomieszczeniach, gdzie przed wojną powstawała ,,Ostrovia’’. Żyliśmy tym praktycznie na okrągło - wspomina Marek Wojcieszak, jeden z najbliższych współpracowników. Roman Dziubaczyk zmarł nagle, na atak serca. Miał 57 lat. Jego odejście niemal zbiegło się z pierwszą rocznicą śmierci Henryka Jerzyka, innego zasłużonego instruktora, także pracującego przy odbudowie ,,Ostrovii''.

 

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

ROMAN DZIUBACZYK

Roman Dziubaczyk był jednym z największych ostrowskich pasjonatów modelarstwa lotniczego. Jako instruktor szczególnie aktywnie angażował się w pracę z młodzieżą. Urodził się 29 lipca 1952 roku. Już od najmłodszych lat interesował się modelarstwem. Z biegiem czasu hobby to przerodziło się w pasję. Zawodowo związany był z jedną ze spółek Zakładów Automatyki Przemysłowej w Ostrowie Wielkopolskim. Dopiero pod koniec życia znalazł czas i warunki , aby zacząć realizować swoje marzenia z czasów dzieciństwa. Od roku 2000 roku Roman Dziubaczyk prowadził zajęcia w Modelarni Lotniczej Aeroklubu Ostrowskiego, mieszczącej się w Publicznym Gimnazjum Spółdzielni Oświatowej przy ulicy Waryńskiego. Przekazywał uczniom wiedzę i umiejętności techniczne. Wspaniałe podejście do młodzieży powodowało, że na odbywających się dwa razy w tygodniu zajęciach zawsze była wysoka frekwencja. Jego przyjaciele i współpracownicy - instruktorzy wspominają, że potrafił młodych wokół siebie skupić, a jednocześnie zdyscyplinować ich. Ogromną popularnością cieszył się także  zorganizowany przez niego na lotnisku obóz pod namiotami. Owocem tej pracy były sukcesy, jakie zaczęli odnosić podopieczni. Z powodzeniem startowali oni w takich imprezach, jak Święto Latawca czy Zawody Modeli Halowych klasy F1N. Wielu wychowanków modelarni związało się później zawodowo w życiu dorosłym z lotnictwem. W roku 2006 Roman Dziubaczyk dołączył do zespołu pasjonatów - budowniczych zajmujących się ambitnym celem, jakim była rekonstrukcja przedwojennego samolotu ,,Ostrovia’’ i stworzenie jego dokładnej repliki. Współtworzył całą dokumentację techniczną, w czym pomogła mu wszechstronność, doświadczenie i znajomość wielu programów technicznych. - Wiele rzeczy robiliśmy spontanicznie. Kiedyś o godzinie o 22 potrafiliśmy jechać na ulicę Raszkowską z miarką i wypytywać mieszkańców czy były zmieniane okna w pomieszczeniach, gdzie przed wojną powstawała ,,Ostrovia’’. Żyliśmy tym praktycznie na okrągło - wspomina Marek Wojcieszak, jeden z najbliższych współpracowników. Roman Dziubaczyk zmarł nagle, na atak serca. Miał 57 lat. Jego odejście niemal zbiegło się z pierwszą rocznicą śmierci Henryka Jerzyka, innego zasłużonego instruktora, także pracującego przy odbudowie ,,Ostrovii''.

 

ZŁÓŻ KONDOLENCJE

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies