Nekrologi

Mirosław Borowicz


* 10.03.1960   ✝ 17.10.2004

Mirosław Borowicz był długoletnim działaczem ostrowskiego sportu żużlowego. Urodził się 10 marca 1960 roku w Ostrowie. Był uczniem Szkoły Podstawowej nr 10 i III Liceum Ogólnokształcącego. Przez dwadzieścia lat pracował na kolei. Wykonywał zawód elektromontera taboru kolejowego. Pełnił również funkcję kierownika ,,pociągu ratunkowego". W 1997 roku, po przebytych zawałach, przeszedł operację wszczepienia bypassów w specjalistycznej klinice w Katowicach. Następnie podjął pracę w dziennikarstwie, zajmując się głównie tematyką sportową. Ta dziedzina była mu najbliższa. Interesował się wieloma dyscyplinami, ale najbliższy jego sercu był już od dzieciństwa żużel. Przez kilka lat pracował społecznie na rzecz Towarzystwa Żużlowego ,,Iskra’’. Potem, aż do śmierci, pełnił funkcję kierownika Klubu Motorowego Ostrów. Był jedną z najbardziej zaangażowanych osób w ostrowskim światku żużlowym. Nierzadko do późnych godzin nocnych przebywał w siedzibie klubu, przygotowując materiały przed kolejnymi imprezami. Jego współpracownicy wspominają, że wszystko musiał mieć dopięte na ostatni guzik. Bardzo dbał o prestiż klubu, pozyskiwał pieniądze od sponsorów. Prywatnie interesował się literaturą. W szkole średniej i w wojsku należał do grupy teatralnej. Często recytował wiersze na różnych uroczystościach. Dużo czytał, dzięki czemu miał szeroką wiedzę w różnych dziedzinach. W młodości interesował się muzyką. Grał nawet w jednym z zespołów na perkusji. Był jednym z pierwszych w Ostrowie DJ-ów. Do jego ulubionych grup muzycznych należały m.in. Omega, Locomotiv GT, Led Zeppelin i Styx. Powierzano mu prowadzenie wielu imprez, nie tylko sportowych. Lubił gotować, piec ciasta, sprzątać. Namiętnie grał w Toto Lotka. Był bardzo dumny ze swoich dzieci. Chętnie pomagał innym ludziom. W dniu 17 października 2004 roku na ostrowskim Stadionie Miejskim odbywał się tradycyjny turniej żużlowy o Łańcuch Herbowy. Tuż po trzynastym wyścigu Mirosław Borowicz zasłabł w parku maszyn. Do chorego natychmiast podjechała znajdująca się na stadionie karetka. Przez kilka minut go reanimowano, a potem został zabrany do szpitala. Tam, mimo wysiłków lekarzy, po godzinie zmarł. Na miesiąc przed śmiercią Mirosław Borowicz przeżył bodaj najpiękniejszy dzień w swoim życiu. We wrześniu 2004 roku jego córka, Katarzyna, zdobyła koronę Miss Polonia 2004. A trzy miesiące później, w grudniu, reprezentowała Polskę na wyborach Miss World w Chinach. O swoim zmarłym ojcu wspomniała podczas gali transmitowanej na żywo na cały świat.
 
 

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

Mirosław Borowicz był długoletnim działaczem ostrowskiego sportu żużlowego. Urodził się 10 marca 1960 roku w Ostrowie. Był uczniem Szkoły Podstawowej nr 10 i III Liceum Ogólnokształcącego. Przez dwadzieścia lat pracował na kolei. Wykonywał zawód elektromontera taboru kolejowego. Pełnił również funkcję kierownika ,,pociągu ratunkowego". W 1997 roku, po przebytych zawałach, przeszedł operację wszczepienia bypassów w specjalistycznej klinice w Katowicach. Następnie podjął pracę w dziennikarstwie, zajmując się głównie tematyką sportową. Ta dziedzina była mu najbliższa. Interesował się wieloma dyscyplinami, ale najbliższy jego sercu był już od dzieciństwa żużel. Przez kilka lat pracował społecznie na rzecz Towarzystwa Żużlowego ,,Iskra’’. Potem, aż do śmierci, pełnił funkcję kierownika Klubu Motorowego Ostrów. Był jedną z najbardziej zaangażowanych osób w ostrowskim światku żużlowym. Nierzadko do późnych godzin nocnych przebywał w siedzibie klubu, przygotowując materiały przed kolejnymi imprezami. Jego współpracownicy wspominają, że wszystko musiał mieć dopięte na ostatni guzik. Bardzo dbał o prestiż klubu, pozyskiwał pieniądze od sponsorów. Prywatnie interesował się literaturą. W szkole średniej i w wojsku należał do grupy teatralnej. Często recytował wiersze na różnych uroczystościach. Dużo czytał, dzięki czemu miał szeroką wiedzę w różnych dziedzinach. W młodości interesował się muzyką. Grał nawet w jednym z zespołów na perkusji. Był jednym z pierwszych w Ostrowie DJ-ów. Do jego ulubionych grup muzycznych należały m.in. Omega, Locomotiv GT, Led Zeppelin i Styx. Powierzano mu prowadzenie wielu imprez, nie tylko sportowych. Lubił gotować, piec ciasta, sprzątać. Namiętnie grał w Toto Lotka. Był bardzo dumny ze swoich dzieci. Chętnie pomagał innym ludziom. W dniu 17 października 2004 roku na ostrowskim Stadionie Miejskim odbywał się tradycyjny turniej żużlowy o Łańcuch Herbowy. Tuż po trzynastym wyścigu Mirosław Borowicz zasłabł w parku maszyn. Do chorego natychmiast podjechała znajdująca się na stadionie karetka. Przez kilka minut go reanimowano, a potem został zabrany do szpitala. Tam, mimo wysiłków lekarzy, po godzinie zmarł. Na miesiąc przed śmiercią Mirosław Borowicz przeżył bodaj najpiękniejszy dzień w swoim życiu. We wrześniu 2004 roku jego córka, Katarzyna, zdobyła koronę Miss Polonia 2004. A trzy miesiące później, w grudniu, reprezentowała Polskę na wyborach Miss World w Chinach. O swoim zmarłym ojcu wspomniała podczas gali transmitowanej na żywo na cały świat.
 
 

AREK08.12.2013 10:48
TO BYŁ MÓJ NAJWIĘKSZY PRZYJACIEL , UMARŁ MI NA RĘKACH W PARKINGU OSTROWSKIEGO STADIONU. MIJA PRAWIE 10 LAT I DO DZIŚ NIE SPOTKAŁEM TAKIEGO KUMPLA
ZŁÓŻ KONDOLENCJE

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies