Nekrologi

Marianna Mróz


* 18.09.1903   ✝ 13.05.2012

Marianna Mróz była jedną z najbardziej długowiecznych Polek. Miała też bardzo ciekawy życiorys. Urodziła się 18 września 1903 roku w Marszałkach pod Ostrzeszowem. Z powodów rodzinnych w wieku pięciu lat trafiła do sierocińca prowadzonego w tej miejscowości przez hrabinę Helenę von Bismarck - Bohlen, siostrę pierwszego kanclerza Rzeszy. Hrabina postanowiła zająć się działalnością charytatywną po śmierci męża. W 1897 roku w Marszałkach założyła sierociniec dla dziewczynek. Schronienie znajdowały tam niemowlęta i dzieci rodziców wszystkich wyznań. Dziewczynki uczyły się różnych zawodów, najczęściej tych, które później przydawały się przy prowadzeniu gospodarstwa domowego. Tak więc już jako dziecko Marianna Mróz nauczyła się języka niemieckiego. Po wojnie i odzyskaniu przez Polskę niepodległości hrabina wróciła do Berlina, zabierając swoją podopieczną. Pani Marianna, gdy dorosła, zdecydowała się jednak wrócić do rodzinnej miejscowości, gdzie prowadziła małe gospodarstwo rolne. Została także zatrudniona jako opiekunka dla dzieci właścicieli ziemskich, zyskując ich sympatię i miłość. Wiodła spokojne, skromne życie. Była zawsze pogodna i wesoła. Nigdy nie skarżyła się na swój los. Znajdowała także czas na angażowanie się w życie społeczne wsi. Przez pewien czas pracowała na Śląsku. Po wielu latach historia jej życia zatoczyła krąg. Na własną prośbę w dniu 3 września 1990 roku wróciła do Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach, mieszczącego się w budynku dawnego sierocińca. Trafiła więc tam, gdzie spędziła swoje dziecięce lata. Mimo bardzo podeszłego wieku doskonale pamiętała czasy zaborów i I wojnę światową oraz hrabinę. Nie zważając na  niedomagania fizyczne, wciąż była niezwykle aktywna. Sama nie wymagała szczególnej opieki, za to chętnie służyła pomocą i dobrą radą innym mieszkańcom. Interesowała się bieżącymi wydarzeniami i polityką. Często rozmawiała na ten temat z personelem. Starała się brać udział we wszystkich wyborach. Codziennie modliła się w kaplicy DPS i ćwiczyła pod okiem pielęgniarek. Jej kolejne urodziny były co roku wielkim wydarzeniem w Marszałkach. Na uroczystości te przyjeżdżało wielu gości. Z życzeniami spieszyli do seniorki przyjaciele, pensjonariusze i samorządowcy. Swoje ostatnie urodziny pani Marianna świętowała we wrześniu 2012 roku. Jeszcze pół roku później z radością przyjęła w swoim pokoju ks. biskupa seniora Stanisława Napierałę. Zmarła 13 maja 2013 roku, w wieku 109 lat, 7 miesięcy i 25 dni. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 17 maja.


 
 

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

Marianna Mróz była jedną z najbardziej długowiecznych Polek. Miała też bardzo ciekawy życiorys. Urodziła się 18 września 1903 roku w Marszałkach pod Ostrzeszowem. Z powodów rodzinnych w wieku pięciu lat trafiła do sierocińca prowadzonego w tej miejscowości przez hrabinę Helenę von Bismarck - Bohlen, siostrę pierwszego kanclerza Rzeszy. Hrabina postanowiła zająć się działalnością charytatywną po śmierci męża. W 1897 roku w Marszałkach założyła sierociniec dla dziewczynek. Schronienie znajdowały tam niemowlęta i dzieci rodziców wszystkich wyznań. Dziewczynki uczyły się różnych zawodów, najczęściej tych, które później przydawały się przy prowadzeniu gospodarstwa domowego. Tak więc już jako dziecko Marianna Mróz nauczyła się języka niemieckiego. Po wojnie i odzyskaniu przez Polskę niepodległości hrabina wróciła do Berlina, zabierając swoją podopieczną. Pani Marianna, gdy dorosła, zdecydowała się jednak wrócić do rodzinnej miejscowości, gdzie prowadziła małe gospodarstwo rolne. Została także zatrudniona jako opiekunka dla dzieci właścicieli ziemskich, zyskując ich sympatię i miłość. Wiodła spokojne, skromne życie. Była zawsze pogodna i wesoła. Nigdy nie skarżyła się na swój los. Znajdowała także czas na angażowanie się w życie społeczne wsi. Przez pewien czas pracowała na Śląsku. Po wielu latach historia jej życia zatoczyła krąg. Na własną prośbę w dniu 3 września 1990 roku wróciła do Domu Pomocy Społecznej w Marszałkach, mieszczącego się w budynku dawnego sierocińca. Trafiła więc tam, gdzie spędziła swoje dziecięce lata. Mimo bardzo podeszłego wieku doskonale pamiętała czasy zaborów i I wojnę światową oraz hrabinę. Nie zważając na  niedomagania fizyczne, wciąż była niezwykle aktywna. Sama nie wymagała szczególnej opieki, za to chętnie służyła pomocą i dobrą radą innym mieszkańcom. Interesowała się bieżącymi wydarzeniami i polityką. Często rozmawiała na ten temat z personelem. Starała się brać udział we wszystkich wyborach. Codziennie modliła się w kaplicy DPS i ćwiczyła pod okiem pielęgniarek. Jej kolejne urodziny były co roku wielkim wydarzeniem w Marszałkach. Na uroczystości te przyjeżdżało wielu gości. Z życzeniami spieszyli do seniorki przyjaciele, pensjonariusze i samorządowcy. Swoje ostatnie urodziny pani Marianna świętowała we wrześniu 2012 roku. Jeszcze pół roku później z radością przyjęła w swoim pokoju ks. biskupa seniora Stanisława Napierałę. Zmarła 13 maja 2013 roku, w wieku 109 lat, 7 miesięcy i 25 dni. Uroczystości pogrzebowe odbyły się 17 maja.


 
 

ZŁÓŻ KONDOLENCJE

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies