Nekrologi

Marek Jakowczyk


* 02.03.1951   ✝ 14.08.2007

Marek Jakowczyk był jednym z najaktywniejszych ostrowskich entuzjastów biegania i propagatorów zdrowego stylu życia. Urodził się 2 marca 1951 roku w Ostrowie Wielkopolskim. Edukację rozpoczął w roku 1958 w Szkole Podstawowej nr 1. Po jej ukończeniu kształcił się w Technikum Ekonomicznym w Ostrowie. Egzaminy dojrzałości zdał w roku 1969. Następnie podjął zaoczne studia wyższe na Wydziale Prawa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Nie ukończył ich jednak, rezygnując  po kilku semestrach. Swoją pracę zawodową rozpoczął w przedsiębiorstwie ,,Budomasz’’ w Ostrzeszowie. W późniejszym okresie był zatrudniony w firmie Inżynieria w Ostrowie. Przez ostatnie piętnaście lat, aż do śmierci, pracował w ostrowskim Urzędzie Skarbowym. Miał wiele różnych zainteresowań. Pasjonował się przede wszystkim historią książki. Lubił książki o tematyce filozoficznej. Chętnie spędzał wolny czas na uprawianiu wędkarstwa i grze w tenisa ziemnego. Ostatnią, a zarazem największą jego pasją było bieganie, które uprawiał do ostatnich dni swojego życia. Rozpoczynał od krótkich dystansów o długości około 1 kilometra. Później stopniowo podwyższał sobie poprzeczkę. Biegła na dystansach od 5 do 10 kilometrów, aż wreszcie zrodził się pomysł udziału w maratonach. Regularnie co roku stawał na starcie ostrowskich Biegów Niepodległości. Był wielkim propagatorem biegania. Wraz z kolegami był inicjatorem i współzałożycielem klubu ,,Maraton’’ w Ostrowie. Członkowie wspólnie wyjeżdżali na biegi rozgrywane zarówno na terenie Polski, jak i poza jej granicami. Zmarł nagle 14 sierpnia 2007 roku w ostrowskim szpitalu, gdzie trafił z zawałem serca. Biegał do ostatnich dni.
- Jeszcze w poprzednim tygodniu znajoma opowiadała mi, że jakiś brodacz w rękawiczkach o młodzieńczej sylwetce zasuwał kilka godzin między Wtórkiem a Pruślinem. Nie jest to łatwa trasa z podbiegiem. Ja jej na to, że to pewnie był Marek – facet, który miał niesamowitą wytrzymałość i który maraton biegał w podobnym tempie, jak dychę – napisał na forum jeden z internautów – przyjaciół Marka Jakowczyka.
Jego pogrzeb odbył się 18 sierpnia na starym cmentarzu przy ulicy Wrocławskiej w Ostrowie. W ostatniej drodze towarzyszyło mu wielu przyjaciół – biegaczy z wielu miast. Od kilku lat jego imię  noszą rozgrywane w Ostrowie biegi maratońskie. Marek Jakowczyk wraz z żoną Marią (nauczycielką języka niemieckiego w Zespole Szkół Ekonomicznych w Ostrowie) miał dwoje dzieci. Jego syn został prawnikiem, mieszka i pracuje w Berlinie. Córka Magdalena z kolei poszła w ślady matki i pracuje jako germanistka oraz anglistka. Prowadzi prywatną szkołę językową pod Legnicą.
 

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

Marek Jakowczyk był jednym z najaktywniejszych ostrowskich entuzjastów biegania i propagatorów zdrowego stylu życia. Urodził się 2 marca 1951 roku w Ostrowie Wielkopolskim. Edukację rozpoczął w roku 1958 w Szkole Podstawowej nr 1. Po jej ukończeniu kształcił się w Technikum Ekonomicznym w Ostrowie. Egzaminy dojrzałości zdał w roku 1969. Następnie podjął zaoczne studia wyższe na Wydziale Prawa Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Nie ukończył ich jednak, rezygnując  po kilku semestrach. Swoją pracę zawodową rozpoczął w przedsiębiorstwie ,,Budomasz’’ w Ostrzeszowie. W późniejszym okresie był zatrudniony w firmie Inżynieria w Ostrowie. Przez ostatnie piętnaście lat, aż do śmierci, pracował w ostrowskim Urzędzie Skarbowym. Miał wiele różnych zainteresowań. Pasjonował się przede wszystkim historią książki. Lubił książki o tematyce filozoficznej. Chętnie spędzał wolny czas na uprawianiu wędkarstwa i grze w tenisa ziemnego. Ostatnią, a zarazem największą jego pasją było bieganie, które uprawiał do ostatnich dni swojego życia. Rozpoczynał od krótkich dystansów o długości około 1 kilometra. Później stopniowo podwyższał sobie poprzeczkę. Biegła na dystansach od 5 do 10 kilometrów, aż wreszcie zrodził się pomysł udziału w maratonach. Regularnie co roku stawał na starcie ostrowskich Biegów Niepodległości. Był wielkim propagatorem biegania. Wraz z kolegami był inicjatorem i współzałożycielem klubu ,,Maraton’’ w Ostrowie. Członkowie wspólnie wyjeżdżali na biegi rozgrywane zarówno na terenie Polski, jak i poza jej granicami. Zmarł nagle 14 sierpnia 2007 roku w ostrowskim szpitalu, gdzie trafił z zawałem serca. Biegał do ostatnich dni.
- Jeszcze w poprzednim tygodniu znajoma opowiadała mi, że jakiś brodacz w rękawiczkach o młodzieńczej sylwetce zasuwał kilka godzin między Wtórkiem a Pruślinem. Nie jest to łatwa trasa z podbiegiem. Ja jej na to, że to pewnie był Marek – facet, który miał niesamowitą wytrzymałość i który maraton biegał w podobnym tempie, jak dychę – napisał na forum jeden z internautów – przyjaciół Marka Jakowczyka.
Jego pogrzeb odbył się 18 sierpnia na starym cmentarzu przy ulicy Wrocławskiej w Ostrowie. W ostatniej drodze towarzyszyło mu wielu przyjaciół – biegaczy z wielu miast. Od kilku lat jego imię  noszą rozgrywane w Ostrowie biegi maratońskie. Marek Jakowczyk wraz z żoną Marią (nauczycielką języka niemieckiego w Zespole Szkół Ekonomicznych w Ostrowie) miał dwoje dzieci. Jego syn został prawnikiem, mieszka i pracuje w Berlinie. Córka Magdalena z kolei poszła w ślady matki i pracuje jako germanistka oraz anglistka. Prowadzi prywatną szkołę językową pod Legnicą.

 

ZŁÓŻ KONDOLENCJE

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies