Nekrologi

Bernard Mikołajczyk


* 04.06.1934   ✝ 06.06.2006

Bernard Mikołajczyk był zesłańcem Sybiru. Od lat 90. należał do koła Związku Sybiraków w Ostrowie Wielkopolskim. Urodził się 4 czerwca 1934 roku w Kaszówce, w powiecie kowelskim, na Kresach Wschodnich. Ojciec Jan, pochodzący z Chwaliszewa pod Krotoszynem, uczestniczył w wojnie polsko – bolszewickiej. Po ukończeniu szkoły leśnej został skierowany do pracy jako gajowy na Wołyń. Tam przyszło na świat czworo dzieci. Po 17 września 1939 roku, kiedy tereny te zajęli Sowieci, rodzina uniknęła rozstrzelania tylko dzięki wstawiennictwu jednej z ukraińskich mieszkanek tej wioski. Mikołajczykowie pozostali w Kaszówce, ale pięć miesięcy później, 10 lutego 1940 roku, zostali przez NKWD wysiedleni. Po dwóch tygodniach koszmarnej podróży dotarli wagonami do łagru znajdującego się 50 km od miasta Irbit. Pracowano po 12 godzin dziennie przy wyrębie lasu. Sześcioletni Bernard początkowo dostawał dzienny przydział 200 g chleba, ale potem zmniejszono mu go o połowę. Wielu zesłańców zawdzięczało mu życie. Opanował bowiem umiejętność stawiania baniek. Nauczył go tego podczas wizytacji obozu polski lekarz. Bernard robił to potajemnie osobom chorym na zapalenie płuc. Przyłapany przez strażników przypłacił to dotkliwym pobiciem. Trudne warunki zesłania powodowały, że rodzinie wiodło się coraz gorzej. W 1943 roku na świat przyszło dwóch kolejnych braci Bernarda – bliźniaków. Wszyscy cierpieli głód. Bernard był bliski śmierci głodowej. Został uratowany w ostatniej chwili przez inną rodzinę przebywającą na zesłaniu. Stanisława Klimczak i jej córka Maria wzięły konającego chłopca do siebie na dokarmianie. Po kilku tygodniach doszedł do sił. Rodzina Mikołajczyków wróciła do kraju dopiero wiosną 1946 roku. Osiedlili się w Legnicy. Bernard ukończył w przyspieszonym trybie szkołę podstawową, później kształcił się w szkole leśnej i w technikum budowlanym w Żarach. Po służbie wojskowej podjął pracę w biurze projektowym. W 1961 roku poznał swoją przyszłą żonę Barbarę. Po ślubie zamieszkał w jej rodzinnym mieście Ostrowie Wielkopolskim. Pracował w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego. Aktywnie udzielał się w Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Komunikacji. Kiedy powstało koło Związku Sybiraków w Ostrowie, zaangażował się w jego działalność. Był stałym uczestnikiem wszystkich uroczystości i pielgrzymek. Wchodził w skład pocztu sztandarowego. Po pół wieku, we wrześniu 1996 roku Bernard Mikołajczyk przypadkowo odnalazł rodzinę Klimczaków. Stało się to podczas pobytu w sanatorium w Kołobrzegu. Zmarł 6 czerwca 2006 roku w Ostrowie, dwa dni po swoich 72. urodzinach.

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

Bernard Mikołajczyk był zesłańcem Sybiru. Od lat 90. należał do koła Związku Sybiraków w Ostrowie Wielkopolskim. Urodził się 4 czerwca 1934 roku w Kaszówce, w powiecie kowelskim, na Kresach Wschodnich. Ojciec Jan, pochodzący z Chwaliszewa pod Krotoszynem, uczestniczył w wojnie polsko – bolszewickiej. Po ukończeniu szkoły leśnej został skierowany do pracy jako gajowy na Wołyń. Tam przyszło na świat czworo dzieci. Po 17 września 1939 roku, kiedy tereny te zajęli Sowieci, rodzina uniknęła rozstrzelania tylko dzięki wstawiennictwu jednej z ukraińskich mieszkanek tej wioski. Mikołajczykowie pozostali w Kaszówce, ale pięć miesięcy później, 10 lutego 1940 roku, zostali przez NKWD wysiedleni. Po dwóch tygodniach koszmarnej podróży dotarli wagonami do łagru znajdującego się 50 km od miasta Irbit. Pracowano po 12 godzin dziennie przy wyrębie lasu. Sześcioletni Bernard początkowo dostawał dzienny przydział 200 g chleba, ale potem zmniejszono mu go o połowę. Wielu zesłańców zawdzięczało mu życie. Opanował bowiem umiejętność stawiania baniek. Nauczył go tego podczas wizytacji obozu polski lekarz. Bernard robił to potajemnie osobom chorym na zapalenie płuc. Przyłapany przez strażników przypłacił to dotkliwym pobiciem. Trudne warunki zesłania powodowały, że rodzinie wiodło się coraz gorzej. W 1943 roku na świat przyszło dwóch kolejnych braci Bernarda – bliźniaków. Wszyscy cierpieli głód. Bernard był bliski śmierci głodowej. Został uratowany w ostatniej chwili przez inną rodzinę przebywającą na zesłaniu. Stanisława Klimczak i jej córka Maria wzięły konającego chłopca do siebie na dokarmianie. Po kilku tygodniach doszedł do sił. Rodzina Mikołajczyków wróciła do kraju dopiero wiosną 1946 roku. Osiedlili się w Legnicy. Bernard ukończył w przyspieszonym trybie szkołę podstawową, później kształcił się w szkole leśnej i w technikum budowlanym w Żarach. Po służbie wojskowej podjął pracę w biurze projektowym. W 1961 roku poznał swoją przyszłą żonę Barbarę. Po ślubie zamieszkał w jej rodzinnym mieście Ostrowie Wielkopolskim. Pracował w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego. Aktywnie udzielał się w Stowarzyszeniu Inżynierów i Techników Komunikacji. Kiedy powstało koło Związku Sybiraków w Ostrowie, zaangażował się w jego działalność. Był stałym uczestnikiem wszystkich uroczystości i pielgrzymek. Wchodził w skład pocztu sztandarowego. Po pół wieku, we wrześniu 1996 roku Bernard Mikołajczyk przypadkowo odnalazł rodzinę Klimczaków. Stało się to podczas pobytu w sanatorium w Kołobrzegu. Zmarł 6 czerwca 2006 roku w Ostrowie, dwa dni po swoich 72. urodzinach.

ZŁÓŻ KONDOLENCJE

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies