Nekrologi

Zofia Walczak


* 15.05.1899   ✝ 18.11.1962

Zofia Walczak z domu Śliwińska urodziła się 15 maja 1899 roku w miejscowości Recklinghausen, w Niemczech. Jej rodzice Ignacy i Rozalia Śliwińscy wyemigrowali do Westfalii za pracą. Ojciec był górnikiem. Zofia była najstarszą z licznego rodzeństwa. Przed wybuchem I wojny światowej rodzina powróciła do Polski z małoletnią Zofią i jej młodszym rodzeństwem. Zarobione w kopalni pieniądze ojciec zainwestował w działalność usługowo - handlową. W Masanowie, w powiecie ostrowskim kupił przydrożny zajazd - gościniec, a przy nim kuźnię. Zofia ukończyła swoją edukację na szkole powszechnej. Jako najstarsza z potomstwa pomagała rodzicom w prowadzeniu interesu i opiece nad młodszym rodzeństwem. W Masanowie poznała swojego przyszłego męża, starszego od siebie o dziesięć lat Jana Walczaka, z zawodu stolarza, uczestnika I wojny światowej, Powstania Wielkopolskiego i wojny polsko - bolszewickiej. Po jego powrocie z frontu, w październiku 1920 roku wzięli ślub i wkrótce potem przeprowadzili się do Ostrowa Wielkopolskiego. W ich małżeństwie urodziło się pięcioro dzieci: Tadeusz (1921-1948), Lech (1922-1922), Alojzy (ur. 1923), Janina (ur. 1928) i Zenon (ur. 1935). Zofia Walczak zawodowo nigdy nie pracowała. Zajmowała się gospodarstwem domowym i dziećmi, a po przeprowadzce w 1933 roku do własnego domu przy ulicy Żeromskiego - także sporym ogrodem. Źródłem utrzymania dla licznej rodziny była praca męża w Fabryce Wagon. W latach 30-tych Zofia Walczak ukończyła kurs sanitarny organizowany przez Polski Czerwony Krzyż w Ostrowie. Oryginalne świadectwo na stopień sanitariuszki i pamiątkowa fotografia znajdują się w zbiorach Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Tuż przed wybuchem II wojny światowej została zmobilizowana i przydzielona do wojskowej służby medycznej w Poznaniu. Dotarła szczęśliwie do Warszawy, gdzie spotkała się z mężem Janem i najstarszym synem Tadeuszem. Troje pozostałych dzieci na kilka dni przed wybuchem wojny wyjechało do Antoniowa koło Radomia. Do Ostrowa cała rodzina powróciła w październiku 1939 roku. Pozostawiony pod opieką sąsiadów rodzinny dom był nienaruszony, ale władze okupacyjne natychmiast dokwaterowały im niemieckich lokatorów. Zofia Walczak należała do zastępu samarytanek, który powstał w ramach podziemnego harcerstwa. Jako sanitariuszka szkoliła dziewczęta w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Po zakończeniu wojny nadal zajmowała się prowadzeniem domu. Pod koniec życia zmagała się z poważną chorobą. W listopadzie 1962 roku w ostrowskim szpitalu poddała się operacji. Krótko potem, 18 listopada zmarła. Mąż po jej śmierci przez pewien czas mieszkał w Ostrowie. W latach 80-tych przeprowadził się do Domu Weterana w Poznaniu, gdzie dożył sędziwego wieku 99 lat. Oboje małżonkowie pochowani są na cmentarzu parafialnym przy ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim.

PRZECZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ

Zofia Walczak z domu Śliwińska urodziła się 15 maja 1899 roku w miejscowości Recklinghausen, w Niemczech. Jej rodzice Ignacy i Rozalia Śliwińscy wyemigrowali do Westfalii za pracą. Ojciec był górnikiem. Zofia była najstarszą z licznego rodzeństwa. Przed wybuchem I wojny światowej rodzina powróciła do Polski z małoletnią Zofią i jej młodszym rodzeństwem. Zarobione w kopalni pieniądze ojciec zainwestował w działalność usługowo - handlową. W Masanowie, w powiecie ostrowskim kupił przydrożny zajazd - gościniec, a przy nim kuźnię. Zofia ukończyła swoją edukację na szkole powszechnej. Jako najstarsza z potomstwa pomagała rodzicom w prowadzeniu interesu i opiece nad młodszym rodzeństwem. W Masanowie poznała swojego przyszłego męża, starszego od siebie o dziesięć lat Jana Walczaka, z zawodu stolarza, uczestnika I wojny światowej, Powstania Wielkopolskiego i wojny polsko - bolszewickiej. Po jego powrocie z frontu, w październiku 1920 roku wzięli ślub i wkrótce potem przeprowadzili się do Ostrowa Wielkopolskiego. W ich małżeństwie urodziło się pięcioro dzieci: Tadeusz (1921-1948), Lech (1922-1922), Alojzy (ur. 1923), Janina (ur. 1928) i Zenon (ur. 1935). Zofia Walczak zawodowo nigdy nie pracowała. Zajmowała się gospodarstwem domowym i dziećmi, a po przeprowadzce w 1933 roku do własnego domu przy ulicy Żeromskiego - także sporym ogrodem. Źródłem utrzymania dla licznej rodziny była praca męża w Fabryce Wagon. W latach 30-tych Zofia Walczak ukończyła kurs sanitarny organizowany przez Polski Czerwony Krzyż w Ostrowie. Oryginalne świadectwo na stopień sanitariuszki i pamiątkowa fotografia znajdują się w zbiorach Muzeum Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Tuż przed wybuchem II wojny światowej została zmobilizowana i przydzielona do wojskowej służby medycznej w Poznaniu. Dotarła szczęśliwie do Warszawy, gdzie spotkała się z mężem Janem i najstarszym synem Tadeuszem. Troje pozostałych dzieci na kilka dni przed wybuchem wojny wyjechało do Antoniowa koło Radomia. Do Ostrowa cała rodzina powróciła w październiku 1939 roku. Pozostawiony pod opieką sąsiadów rodzinny dom był nienaruszony, ale władze okupacyjne natychmiast dokwaterowały im niemieckich lokatorów. Zofia Walczak należała do zastępu samarytanek, który powstał w ramach podziemnego harcerstwa. Jako sanitariuszka szkoliła dziewczęta w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Po zakończeniu wojny nadal zajmowała się prowadzeniem domu. Pod koniec życia zmagała się z poważną chorobą. W listopadzie 1962 roku w ostrowskim szpitalu poddała się operacji. Krótko potem, 18 listopada zmarła. Mąż po jej śmierci przez pewien czas mieszkał w Ostrowie. W latach 80-tych przeprowadził się do Domu Weterana w Poznaniu, gdzie dożył sędziwego wieku 99 lat. Oboje małżonkowie pochowani są na cmentarzu parafialnym przy ulicy Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim.

ZŁÓŻ KONDOLENCJE

Serwis WLKP24.info do swojego działania wykorzystuje pliki cookies. Stosujemy je, aby zapewnić Państwu jak największą wygodę korzystania z funkcjonalności naszego portalu.

Jeżeli zgadzają się Państwo na korzystanie z cookies przez nasz portal, prosimy o kliknięcie przycisku "Akceptuję". Jeśli nie akceptują Państwo takiego działania, należy zmienić ustawienia cookies w swojej przeglądarce.

Akceptuję

Przeczytaj naszą politykę cookies